Z racji, że ja staram się prowadzić tego bloga na luzie powiem tak - nie chce mi się pisać o tym co ten żółtek ma pod maską. Z resztą Maciek zrobił to już za mnie w poście z inną Vettą C5. Dlatego napisze od siebie coś o spotkaniu tego auta. Otóż spotkałem je w Toruniu pod Cinema City oddalonego o 350 metrów od mojego bloku co pozwoliło mi szybko dotrzeć do auta. Dzięki 2/3 toruńskiej ekipy za cynk!
jak już podkrecasz kolory to rob to na wszystkich fotach, bo tak to wyglada chujowo :D
OdpowiedzUsuńa co my nie piszemy na luzie?? To, że my piszemy z sensem to jest spinanie się? :S
OdpowiedzUsuń