



Po ponad miesięcznej przerwie chciałbym powitać wszystkich i przeprosić za nieuzupełnianie bloga nowymi autami z polskich ulic :-) Dzisaj chciałbym Wam przedstawić prawdziwego wilka w owczej skórze – Audi RS6 Sedan. Pod jego maską drzemie potężny link V10 o pojemności 5 litrów! Wytwarza on kosmiczne 580 KM oraz 650 Nm momentu obrotowego. Wszystko to w prawie zupełnie ‘normalnym’ nadwoziu Audi A6. Z zewnątrz najmocniejszą w historii wersję A6 zdradzają dwie wielkie końcówki wydechu, felgi oraz opcjonalne ceramiczne hamulce. Ich średnica to nieprawdopodobne 16,5 cala!
Carrera, bez dopisku S, to podstawowa wersja tego modelu. Jest wyposażona w silnik o pojemności 3,6 litra, który generuje moc prawie 240 koni mechanicznych. Wersje po face liftingu przeprowadzonym w roku 2009 mają większa moc. Cyfra '4' oznacza, że auto posiada napęd na cztery koła. Auto (jak widać na zdjęciu obok) jest wyposażone w skrzynie biegów PDK, czyli dwu sprzęgłowy automat z możliwością ręcznej zmiany za pomocą przycisków na kierownicy.
Chyba najlepsza Corvetta jaką miałem okazję widzieć na żywo! Piękność na kołach! Owszem, Corvetta sama w sobie nie jest jakąś pięknością, no ale to ma swoje granice. Piękny niebieski lakier, czarny pas przez całą długość nadwozia i chromowane felgi. To sprawia, że moim zdaniem to najlepszy egzemplarz w kraju. Jakby ktoś nie widział - tablice rejestracjne są z Lichtensteinu, ale właściciel jest polakiem.
Na wstępnie od razu chciałbym wytłumaczyć czemu daje takie (kiepskie) zdjęcia. Otóż dziś mija dokładnie rok od spotkania tego auta ze mną. Swojego rodzaju rocznica. Ale co było nie wróci, więc nie ma co się podniecać wspomnieniami. Bynajmniej nie jest to zwykły Continental GT. Jest to limitowana edycja Diamond Series. Continentali GT Diamons Series wyprodukowano zaledwie 400 sztuk, czyli auto jest bardziej egzotyczne od na przykład Ferrari Enzo! Nie pytajcie czym ta edycja różni się oprócz znaczka, napisu na progach drzwi, felg orz ceny od zwykłego Continentala GT - nie mam zielonego pojęcia. Auto spotkane rok temu w Bydgoszczy pod halą Łuczniczka.
E63 - bo taki oznacznik otrzymała nowa seria 6, weszła na rynek już 7 lat temu. W roku 2002 ukazała się wersja 645 Coupe. Premiera 'eMki' w wersji cabrio (oznaczona jako E64) miała jednak swoje miejsce dopiero w roku 2005. Auto posiada dość sporą moc wynoszącą nieco ponad 500 koni mechanicznych. Auto spotkane zostało w Sopocie pod hotelem Sheraton. Na pierwszym zdjęciu nawet mniej wprawne oko zauważy Plymouth'a Prowler'a.
Lamborghini Murcielago LP-640 jest następcą modelu zaprezentowanego w 2001 roku. Zmieniono lekko wygląd zewnętrzny, a także zastosowano mocniejszy motor. W parze z nowym silnikiem idzie poprawa osiągów - kosmiczne 3,4s ''do setki'' oraz 340km/h, co zapewnia miejsce w elicie samochodów supersportowych. Ekstremalnie proporcje bryły bolidu mówią same za siebie. Tego auta nie da się nie zauważyć - ani nie usłyszeć. Właśnie po tym dżwięku zorientowałęm się co nadciąga jedną z głównych Krakowskich ulic. Po trwających dłuższą chwilę poszukiwanich odnalazłem Go. Pojawieni tego auta w Krakowie uważam za pewnego rodzaju cud. Do tej pory mogłem marzyć o ujrzeniu takiego Lambo przeglądając kolejne czasopisma. A marzenia się spełniają. Przy okazji witam wszystkich :)

Fiat 130 to dość nietypowe auto pod wieloma względami. Było produkowane w latach 1969-1977. Auto było wyposażone w silnik o pojemności 2,8 l. o mocy 140 koni a od 1971 w silnik 3,2 l. o mocy 160 koni. Egzemplarz na zdjęciach to rocznik 1976. Ciekawostką jest to, że auto było wyposażone standardowo w automatyczną skrzynię biegów, a manualna przekładania była opcją. Model 130 jest ostatnim dużym i luksusowym Fiatem. Potem na bazie modelu 130 wytwarzano Lancię Gammę oraz Alfę Romeo 6. Fiatem 130 jeździł sam Papież Jan Paweł II podczas swojej wizyty w latach '70. Owy pojazd można oglądać w muzeum w Niepokalanowie (30 km od Warszawy).
Pokazane niedawno Q7 w wersji V12 nie tylko pokazało nowy wizerunek Q7 (face lifting), ale także pokazało że diesel wcale nie musi być nudny! 6 litrowy silnik generuje moc 500 koni mechanicznych, a jeśli dodamy do tego napęd quattro i moment obrotowy który jest taki sam jak w Mercedesie SL65 AMG, to już nie można mieć wątpliwości co do osiągów. Obecnie jest to topowa wersja Q7, bo jak wiadomo Q7 w wersji S nie ma i raczej nie będzie.